Ostatnio po internecie krąży apel pt. ,,Nie kupuj psa pod choinkę!".
I ja się z tym hasłem zgadzam w 100%! Pies, kot, jak i inne zwierzęta - to nie jest dobry prezent pod choinkę! Nowe zwierzę w domu musi być w pełni przemyślane. Nie zniknie nam przecież razem z ozdobami świątecznymi! A tym bardziej, jeśli to szczeniaczek-niespodzianka...
No dobra - szczeniak, mięciutka kulka futra, każdy chciałby się nim zajmować! Ale to trwa 3-4 miesiące. Później nic się nie chce z młodym psem robić, bo już nie jest taki uroczy jak się przewróci. Nie ma komu wyprowadzać na spacer. Nie ma komu posprzątać. Nie ma komu nakarmić. Nie ma komu nawet popatrzeć na psa.
Czasem się odda do schroniska, ale jeśli nie?
Szczególnie w okresie świątecznym, masowo są wyrzucane dziesiątki, często setki psów! Są wrzucane do rzeki, pod jadące samochody, a czasem przywiązywane to drzew, by zeszły z pragnienia, wyziębienia i głodu! Niektóre są usypiane z byle powodu u weterynarzy, którym wystarczy tylko tłumaczenie typu ,,pies ugryzł mnie w rękę, musi zostać uśpiony".
A jeszcze inne? Wstawiane do klatek i zostawiane w miejscach publicznych, by żerować na ludzkiej wrażliwości - mając gdzieś, że może ta osoba ma już dom przepełniony zwierzętami, dla których szuka domu. To raczej nie nie jest racjonalne podejście, prawda?
Tak więc 5 podstawowych powodów, dlaczego pies (czy inne zwierzę) nie nadaje się na owinięcie wstążką do prezentów.
1. Posiadanie psa to zobowiązanie, które podejmujemy na całe jego życie
Zanim to zrobimy, warto sobie uświadomić, że pies to nie tylko wiele przyjemności, ale i sporo obowiązków, które spadną na wszystkich członków rodziny - najmniej zaś na obdarowane dziecko! Czy naprawdę jesteście gotowi na pośpieszne spacery o 6 rano, przed wyjściem do pracy? Na wizyty u weterynarza, gdy zwierzak zachoruje? Na szybkie powroty do domu z pracy - bo pies czeka? Na planowanie wakacji z psem w roli głównej - pod hasłem: gdzie nas przyjmą z psem lub gdzie zostawimy psa na czas urlopu? Postawcie sobie te i inne trudne pytania, zanim w ogóle podejmiecie decyzję o posiadaniu zwierzaka.
2. Pies dla dziecka - obowiązki dla rodziny!
To hasło warto sobie wykuć na pamięć i wziąć do serca, zanim ulegniemy namowom dziecka. Przez jakiś czas nasza pociecha na pewno zajmie się psem, ale gdy ten wyrośnie z wieku szczenięcego - przestanie na pewno być ukochanym towarzyszem zabaw, a stanie się nużącym obowiązkiem. Nawet jeśli dziecko należy do bardzo systematycznych i obowiązkowych, liczyć musimy się z tym, że opieka nad psem spadnie na nas zawsze, gdy młody człowiek zachoruje czy wyjedzie - na zieloną szkołę, wakacje, ferie itd. Gdy realistycznie popatrzycie na to, ile czasu wasze dziecko spędza poza domem, może się okazać, że co najmniej 1/3 jego obowiązków związanych z posiadaniem psa przejmiecie wy!
3. Pies to koszty - często wcale niemałe!
Najpierw zakup szczeniaka - jeśli chcemy mieć zwierzę, którego charakter będzie pasował do naszego trybu życia, warto wybrać zwierzaka rasowego. Zakup takiego psa to spore koszty, ale w zamian otrzymujemy od hodowcy gwarancję zdrowia i charakteru. Bez względu jednak na to, czy zdecydujemy się na psa z rodowodem (tylko takie uznawane są za rasowe - pozostałe, choć wyglądają jak rasowe takimi nie są, nazywane są eufemistycznie psami w typie rasy, ale są to po prostu mieszańce), czy mieszańca - KAŻDY pies potrzebuje szczepień ochronnych (większość z nich trzeba powtarzać co roku), odpowiedniej karmy ( jej jakość jest wyjątkowo ważna w okresie wzrostu psa) oraz pomocy weterynarza, gdy zachoruje!
4. Gdy jesteśmy pewni, że chcemy mieć psa, sprawmy go sobie. Ale niekoniecznie w okresie Bożego Narodzenia!
Malutki pies w domu w okresie świątecznego zamieszania - powiększa je tylko! To wystarczający powód, by na Gwiazdkę nie sprowadzać szczeniaka do domu. Ale jeśli nasz spokój nie wydaje się być dostatecznym argumentem - pomyślmy o małym psie i jego samopoczuciu. Po zabraniu od mamy potrzebuje spokoju, czasu na zapoznanie się z nowymi warunkami, zaprzyjaźnienie z domownikami. Tymczasem w okresie świątecznym nie będziemy mu w stanie poświęcić tyle czasu i uwagi, ile potrzebuje. Na dodatek możemy spodziewać się w tym czasie wizyt - a mały pies, podobnie jak małe dziecko - na starcie w nowym domu potrzebuje troski i starań wyłącznie ze strony domowników. Dlatego czas świątecznego zamętu nie jest odpowiedni na przyjęcie naszego nowego domownika.
5. Zima to niezbyt dobra pora na wychowywanie szczenięcia
Gdy zaczniemy trening czystości, który siłą rzeczy oznacza bardzo częste wychodzenie na zewnątrz, będziemy narażeni na kaprysy niezbyt przyjaznej aury. My jak my - w końcu mamy ubrania - gorzej ze szczeniakiem. Mały piesek z pewnością będzie trudniej się uczył, gdy każdy spacer będzie oznaczał moczenie się i marznięcie. Zimą zwierzak, dotychczas przebywający w domu, narażony jest na szok termiczny w zderzeniu z niekorzystną pogodą, a co za tym idzie - na przeziębienia. Wszystkie te okoliczności sprawiają, że piesek na pewno dłużej będzie się uczył kontrolowania swoich potrzeb fizjologicznych, a spacery nie będą mu się kojarzyły z przyjemnością. Na tym stracimy tylko my.
(http://www.mowimyjak.pl/styl-zycia/zwierzeta/pies-prezentem-pod-choinke-5-dowodow-na-ze-fatalny-pomysl,56_33996.html)
Prawda, że szczeniaczek może być uroczy? Prawda. Tylko co z tego?
Tak więc może lepiej jest kupić coś, co niekoniecznie ma cztery nogi i czuje?
APELUJEMY!
NIE KUPUJ PSA POD CHOINKĘ!
Pozdrawiamy
W&R
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz