piątek, 3 kwietnia 2015

Klatka kennelowa - jak przyzwyczaić do niej psa?

Z dedykacją dla Wojtka. Mówiłam, że napiszę. :)
W związku z wyjazdami z psem, przeprowadzką, podróży w pociągach - musimy czasem zdecydować się na kupno klatki kennelowej. Kupno to kupno, ale jak przekonać psa, że siedzenie w klatce jest fajne?


Pies musi kojarzyć klatkę ze spokojem i wypoczynkiem! Jeśli dla psa kennel = ekscytacja, to nici ze spokojnego siedzenia w nim. Będzie piszczał, szczekał i chodził po klatce w kółko. Jak tego uniknąć "złego interpretowania" klatki?

 - nie bawimy się wciąż w klatce;
- nie zamykamy go w klatce w stresujących czy emocjonujących sytuacjach (przyjście gości, petardy, sytuacje wywołujące lęk) - jeśli stwierdzi, że czuje się tam bezpieczny sam przyjdzie do kennelu;
- nie zamykamy w niej psa za karę (skutek: negatywne doświadczenia).

Ogólnie Roy przebywał w klatce tylko, gdy był małym papisiem...

1 dzień u nas - Roy już zajął miejscówę!
...ale przyzwyczajenie go do klatki było bardzo proste:

1. Podawanie jedzenia i picia w kennelu (przymykanie drzwiczek i otwieranie po zjedzeniu);
2. Podawanie zabawek do gryzienia, konga;
3. Zamykanie go w klatce na noc razem z wodą do picia, kocykami, pluszakami - przy łóżku;
4. Zorganizowanie tam miejsca do spania w ciągu dnia;
5. I ze wszystkimi punktami - coraz dłuższy czas zostawania w kennelu.


Ja tak mojego psiaka uczyłam - po pierwszym dniu już borderek zaakceptował miejsce i co najważniejsze: traktował jako swój domek i azyl. :) Spał w nim, odpoczywał, chociaż nie był tam już zamykany.
Poradnik krótki, oparty tylko na moich doświadczeniach. Jednak każdy psiak ma inne tempo przyzwyczajania się - pieski pewne siebie szybko mogą się nauczyć jaką rolę ma spełniać kennel, strachliwe albo będą się bać kennelu, albo zaszywać się w nim nie chcąc wyjść. Wszystko zależy od psiaka. ;)
Cecha podstawowa u człowieka? Cierpliwość.

Pozdrawiamy
W&R

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz